Szukaj

Wspólny Gołębnik Kuźnica 2015

Sezon lotowy 2015 okazał się bardzo trudny i wymagający dla wszystkich polskich hodowców. Szczególnie rywalizacja gołębi młodych dostarczyła wielu niespodzianek, rozczarowań oraz nieprzespanych nocy.

Nawet najwybitniejsi hodowcy i czołowe hodowle zmagać musiały się z masowym ginięciem swoich podopiecznych. Takie realia postawiły bardzo trudne zadanie przed organizatorami wszystkich wspólnych gołębników.

Podsumujmy zatem sezon na jednym ze wspólnych gołębników, które objęliśmy patronatem, projekt prowadzony przez Bartosza Morela – Wspólny Gołębnik Kuźnica.

O WG Kuźnica mogliście czytać w każdym z dotychczasowych numerów naszego kwartalnika. Staraliśmy się przekazywać Wam na bieżąco wszystkie najważniejsze informacje. Dziś zajmiemy się podsumowaniem sezonu oraz relacją z lotu finałowego.

Dla osób, które słyszały o rywalizacji, a jednak nie poznały jeszcze sylwetki organizatora, chcielibyśmy ją przedstawić. Bartosz Morel to przede wszystkim wielki miłośnik gołębi pocztowych. Młody, energiczny, zmotywowany do pracy hodowca prowadzący także własną hodowlę rozpłodową, w której znajdują się ptaki z najlepszych hodowli świata. W sezonie 2015 po kilkuletniej przerwie powrócił on do lotowania w strukturach PZHGP i uczestniczył w lotach gołębi młodych. Powrót okazał się bardzo udany i pomimo ciężkiego sezonu ptaki osiągnęły fenomenalne wyniki na arenie oddziału, okręgu, a także prawdopodobnie (czekamy na oficjalne wyniki) kraju. Ponadto uczestniczy on w rywalizacji na wielu wspólnych gołębnikach w całej Europie, odnosząc znaczące sukcesy. Praca hodowlana nie jest mu obca, od lat zajmuje się gołębiami, odwiedza i przyjaźni się z czołowymi europejskimi hodowcami, co pozwoliło mu na zdobycie olbrzymiej wiedzy i doświadczenia.

Informacja o projekcie dotarła do sympatyków sportu gołębiarskiego z Polski, Europy, Afryki, Azji, Ameryki czy Australii oraz wzbudziła ich zainteresowanie. W edycji 2015 udział wzięło 1258 gołębi z 14 krajów i reprezentujących ponad 250 hodowców. Ptaki fantastycznie zadomowiły się w nowo powstałym na ten sezon gołębniku położonym w miejscowości Lgota Murowana na przepięknych terenach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Codzienną opiekę nad stadem sprawował osobiście organizator oraz loft manager – Krystian Nowak. Nad prawidłowym stanem zdrowotnym stada czuwał gabinet weterynaryjny „Dawet”. Badania ptaków wykonali także specjaliści światowej sławy – dr Henk De Weerd oraz Raf Herbots. Podczas swoich wizyt ocenili stan stada jako wyśmienity. Ptaki karmione były mieszankami najwyższej jakości, a preparaty dostarczone przez sponsorów – firmy Rohnfried, Belgica De Weerd oraz Ropa-B pozwoliły na utrzymanie ptaków w nienagannym zdrowiu.

Stopniowo nadsyłane przez uczestników gołębie przechodziły  cykle adaptacyjne. Mogły korzystać z woliery w celu zażywania świeżego powietrza oraz zapoznawania się z najbliższą okolicą. Gdy były już gotowe do oblotów, rozpoczynały je w małych grupach. Dzięki doświadczeniu organizatora oraz temu, że odwiedził on wiele podobnych projektów na całym świecie, stosowane były rozwiązania najbardziej optymalne i najlepiej odpowiadające ptakom. Całość, czyli opieka zdrowotna, wiedza i zaangażowanie, przyczyniła się do kolejnego sukcesu organizacyjnego.

Po pełnej adaptacji ptaki przeszły pierwszy tygodniowy tryb szkoleniowy mający na celu przyuczenie ich do schematu lotowego: łapanie do koszy – nocowanie w kabinie – wypuszczanie. Następnie nadszedł czas na pierwsze treningi, które w tym roku, tak jak dla wielu organizatorów podobnych imprez, okazały się wymagającym wyzwaniem i spowodowały ginięcie dużej liczby gołębi. Dlaczego zdrowe, witalne, zadbane młode giną w dużej ilości? Tak jak wspomniałem na wstępie, w obecnym sezonie pytanie to zadają sobie całe rzesze polskich hodowców. Dzięki temu, jakie preparaty otrzymywały ptaki oraz jakiej jakości karmę pobierały, dzielnie radziły sobie i powracały do gołębnika nawet po kilku dniach nieobecności. Niestety, Polskę w tym roku nawiedziła także długotrwała i bardzo wyniszczająca susza. Dała się ona odczuć wszystkim mieszkańcom kraju, zapewne także przez nią rywalizacja na wspólnych gołębnikach okazała się bardzo trudna.

Po odbyciu dwóch lotów konkursowych organizator wraz z członkami komisji zakoszowali na lot finałowy z miejscowości Pasewalk odległej o 504 km (to jeden z najdłuższych finałów na wspólnych gołębnikach w Europie) 152 gołębie. Wraz z szerokim gronem hodowców 10 września 2015 r. oczekiwaliśmy na powrót ptaków z tego lotu.


Wind map of the race day

Okazał się on bardzo wymagający. Duża odległość w połączeniu z silnym, bocznym wiatrem postawiła wyzwanie zawodnikom. Pierwszy z nich po nieco ponad ośmiu godzinach lotu zameldował się w gołębniku. Był to reprezentant belgijskiej spółki lotowej Van Gaver De Vroe – DVV Pigeons, wkrótce pojawił się kolejny gołąb – należał do uczestnika Leszka Nowaka. Pierwszego dnia powróciło dziewięć gołębi, następnego dnia od wczesnych godzin porannych dolatywały kolejne.

 

Ptaki, które powróciły, zostaną wystawione na aukcje m.in. w serwisie PIPA.BE Uważam to niezwykły zaszczyt i pokazuje, na jak wysokim poziomie stoi rywalizacja na tym wspólnym gołębniku.

Organizatora poza upartością i zaangażowaniem charakteryzuje także duża pokora. Poświęca czas każdej osobie, która zechce porozmawiać, chętnie przyjmie gratulacje, ale także słowa krytyki. Już pojawiają się pomysły na to, co zostanie zmienione w kolejnym sezonie, aby rywalizacja stała na jeszcze wyższym poziomie. Miejmy nadzieję, że warunki atmosferyczne pozwolą na wyrównaną rywalizację. Oczywiście przekonani jesteśmy, że także Wasi reprezentanci w przyszłym roku zameldują się na WG Kuźnica i że ponownie będziemy mogli się spotkać na podsumowaniu sezonu.